Colours of...Summer!

14.7.15 Karolina 3Komentarzy

Już połowa lipca?! Jeszcze trzy tygodnie temu siedziałam w Paryżu, stresując się nadchodzącą obroną, a teraz nie dość, że już jest "po wszystkim", to moje niezaplanowane wakacje nabierają rozpędu i stają się coraz bardziej urozmaicone. Wizyta koleżanki z Francji oznacza zwiedzanie i masę atrakcji, do tego pod koniec miesiąca czeka mnie kilka dni w Londynie, które (niespodziewanie!) przeciągną się do prawie trzech tygodni wypoczynku połączonego z pracą w Wielkiej Brytanii...



Jestem w Polsce już dwa tygodnie, a wciąż czuję się, jakbym wróciła wczoraj. Nierozpakowane paryskie tobołki stoją w kącie i cierpliwie czekają aż znajdę dla nich czas. Pewnie nastąpi to dopiero w połowie sierpnia, kiedy będę musiała się przepakować przed przeprowadzką do...Krakowa. Tak, tak, przynajmniej na razie koniec życia na emigracji i przyznam szczerze, że całkiem mnie ta wizja ekscytuje! :) 

Co u Was? Jak mijają Wasze wakacje? Pracujecie? Podróżujecie? Ładujecie akumulatory na kolejne miesiące? Ja w tym roku nie robiłam wielkich wakacyjnych planów, bo nie do końca wiedziałam kiedy uda mi się zamknąć paryski rozdział studiowania. Na szczęście wszystko poszło lepiej niż myślałam i od kilkunastu dni cieszę się polskim słońcem. Lato to zdecydowanie czas festiwali! Dopiero co wróciłam z pełnego muzycznych inspiracji Festiwalu EtnoKraków, a już przygotowuję się do kolejnej imprezy, bo w czwartek w Ostrawie rozpoczyna się Colours of Ostrava. Kiedy rok temu po raz pierwszy wybrałam się na ten festiwal, wiedziałam, że stanie się on jednym z ważniejszych punktów moich kolejnych wakacji.

Piękny rynek w Ostrawie

Colours of Ostrava to międzynarodowy festiwal organizowany od 2002 roku. Od trzech lat wydarzenie odbywa się w niezwykłym, postindustrialnym kompleksie huty Dolní Vítkovice. Ta kameralna (w porównaniu do gigantycznego Woodstocku) impreza przyciąga publiczność zarówno czeską, jak i zagraniczną. Wielkim plusem jest bliskość Ostrawy od polsko-czeskiej granicy (z Cieszyna dojazd zajmuje jedynie pół godziny) i świetne połączenia pociągowe (dodatkowo České dráhy proponują uczestnikom festiwalu 50% zniżki na bilety pociągowe!).


Koncerty, warsztaty, projekcje filmów, spacery po postindustrialnym kompleksie i krótkie wypady do centrum Ostrawy - w zeszłym roku nie nudziłam się tam ani przez chwilę (nie muszę dodawać o czeskim piwie w normalnych cenach? ;)). Podczas dwunastej edycji w Ostrawie wystąpili między innymi Robert Plant, MGMT, Zaz, John Newman, Chet Faker, Emiliana Torrini i Bastille. Kto zagra w tym roku? Björk, Kasabian, Rudimental, Mika, Rodrigo y Gabriela - to ich koncertów nie mogę się doczekać! Polskim akcentem będzie Kapela ze Wsi Warszawa, The Dumplings oraz Bokka.


Dzisiaj wybywam z moim gościem z Francji na dwa dni do Pragi, a już w czwartek wieczorem pojawimy się w Ostrawie. Nie mogę się doczekać koncertów, (nie)przypadkowych spotkań ze znajomymi, porannego gramolenia się na stanovém městečku (czyli na polu namiotowym ;)) i relaksu przy pysznym piwie Fenix. Jeżeli nie macie jeszcze planów na nadchodzący weekend, to zachęcam do wybrania się do Ostrawy!


Jeśli poszukujecie informacji na temat Ostrawy i innych ciekawych miejsc w Czechach, zachęcam do odwiedzenia CoolCzechGuide, gdzie możecie pobrać darmową aplikację na Android i iPhone (dostępna również w języku polskim!). Dowiecie się dzięki temu o miastach, które trzeba odwiedzić i imprezach, na których warto być. Colours of Ostrava bez dwóch zdań jest jedną z nich!

3 komentarze:

  1. Super industrialny wygląd tego budynku! Kadr jak z jakiegoś filmu Terminatora :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmm, gdzie na tej stronie jest info o aplikacji, bo szukam i nie mogę znaleźć - czyżby po festiwalu nie oferowali podejrzenia w appce co się działo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi Ci o aplikację festiwalową, tak? Znajdziesz ją tutaj: http://www.colours.cz/novinky/festivalova-mobilni-aplikace-je-tu/

      Usuń