Koniec wakacji? 5 miejsc, które jeszcze zdążysz odwiedzić!

19.8.15 Karolina 7Komentarzy



Za nami połowa sierpnia i (niestety!) wakacje powoli dobiegają końca. To nie znaczy jednak, że jest już za późno, by wybrać się w podróż w ciekawe miejsce! Dwa warunki: ma być w miarę szybko i oczywiście tanio! W dzisiejszym poście polecam Wam sprawdzone kierunki, które te warunki spełniają. Będzie ciepło, ciekawie, smacznie i mam nadzieję, że każdy z Was znajdzie swoje ulubione miejsce na końcówkę lata! Gotowi do drogi? No to ruszamy! :)

Czechy | Praga

Kto mnie zna, ten wie, że uwielbiam Pragę i staram się odwiedzać to miasto, kiedy tylko mam ku temu okazję. I Was do tego gorąco zachęcam dlatego, że:

Dojazd pociągiem z Czeskiego Cieszyna do Pragi zajmuje cztery godziny i kosztuje ok. 50zł! Jadąc tam i z powrotem w ciągu 24 godzin można wykorzystać ten sam bilet! W równie przystępnej cenie do Pragi można dojechać np. Polskim Busem z Wrocławia.
Tę kameralną i małą stolicę można zwiedzić w weekend, a nawet w 24 godziny (o czym już pisałam tutaj)!
Odwiedzenia Mostu Karola i Hradczan nie można sobie odmówić, ale czasu starczy również na spróbowanie czeskiego piwa na Žižkovie i relaks nad Wełtawą!
Praga jest piękna o każdej porze roku, ale nic nie zastąpi nam letniego słońca!

Estonia | Tallinn

Tallinn to moja ulubiona nadbałtycka stolica. Zauroczył mnie swoim nadmorskim położeniem i ciekawą architekturą. Tallinn nie jest wielkim miastem, dzięki czemu z łatwością można odkryć wszystkie jego zakamarki. Będąc tam koniecznie trzeba odwiedzić wzgórze Toompea i pozachwycać się piękną gotycką zabudową Starego Miasta. Po długim spacerze warto wybrać się na przejażdżkę rowerem wzdłuż bałtyckiego wybrzeża. Do Estonii dojechać można autokarami Simple Express/Lux Express (bilet na trasie Warszawa-Wilno-Tallinn-Wilno-Warszawa kosztuje ok. 250 zł).


Maroko | Rabat

Jeśli macie ochotę na cieplejszy kierunek, Maroko jest właściwym wyborem (zwłaszcza, że ostatnio mignęły mi tanie loty do tego kraju!). Będąc w Maroku warto zatrzymać się w stolicy. Rabat leży poza utartym szlakiem turystycznym i - przekornie - właśnie to sprawia, że zasługuje na uwagę. Powodów jest kilka:
Średnich rozmiarów medyna, w której i tak można się zgubić, nawet jeśli wydaje nam się, że już opanowaliśmy rozkład jej ulic.
Historyczne zabytki, takie jak Cytadela Szalla czy monumentalny meczet Hasana. 
Pyszne marokańskie jedzenie w bardzo przystępnych cenach (o moich ulubionych miejscach pisałam tutaj).
Mały acz ciekawy suk w medynie, na którym możemy kupić lokalnie tworzone produkty kilkanaście razy tańsze niż te sprzedawane na sukach w innych, bardziej turystycznych miastach.
Mała liczba turystów, którzy raczej omijają Rabat uznając, że nie ma tam nic ciekawego do zobaczenia. Mylą się.... :)


Węgry | Budapeszt

Lengyel, Magyar – két jó barát, együtt harcol, s issza borát: znacie madziarską wersję znanego wszystkim przysłowia o przyjaźni polsko-węgierskiej? Wyjazd do Budapesztu może być świetną okazją, żeby "liznąć" języka węgierskiego i lepiej poznać kulturę naszych przyjaciół. Czego nie można odmówić sobie w Budapeszcie?
Podziwiania panoramy miasta ze Wzgórza Gellerta, zwłaszcza wieczorem, kiedy Budapeszt przegląda się w wodzie płynącego przez miasto Dunaju;
Spaceru po Starym Mieście Budy;
Przejścia Mostem Łańcuchowym, który stanowił pierwsze stałe połączenie Budy i Pesztu leżących po przeciwnych stronach rzeki;
Relaksu nad rzeką albo w łaźniach termalnych.

Włochy | Bolonia

A może skusicie się na pyszne włoskie jedzenie i kawę w stolicy regionu Emilia-Romania? Zapewniam Was, że po jednej wizycie w Bolonii nie będziecie mogli zapomnieć o tym mieście. O czerwonej zabudowie i starych budynkach przepełnionych historią, o wąskich uliczkach, w których kryją się lokale z różnymi smakowitościami, czy o małych kanałach, które warto odkryć gubiąc się w czasie spacerów bez mapy. To co, jedziemy? :)


A może Wy macie swoje wakacyjne typy na krótkie wypady w przystępnej cenie? :)

7 komentarzy:

  1. W żadnym z wymienionych przez Ciebie miast jeszcze nie byłam. Chyba trzeba któreś zaliczyć w któryś weekend.
    A tak na marginesie- skąd masz taką fajną grafikę Europy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mapa ze ściany w praskiej knajpy (nie pamiętam nazwy, ale znajduje się koło Hany Bany ;)).

      Usuń
  2. Uwielbiam marokańskie jedzenie, nie ma nic lepszego niż domowy tajine z kiszonymi cytrynami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama (poza herbatą miętową :P) jeszcze nigdy nie eksperymentowałam z marokańskimi specjałami. Może najwyższy czas spróbować? :)

      Usuń
  3. Nie byłem jeszcze w Budapeszcie, wybieram się w tym roku ale nie wiem czy wypali :)

    OdpowiedzUsuń
  4. zawsze znajdzie sie tez przeciez czas na surfing! gorco polecam taghazout w Maroko! www.adventurekeys.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Posurfowałabym! W Maroko tym bardziej!

      Usuń