Fotograficznie: Rzut oka na Finlandię

27.6.13 Karolina 4Komentarzy

Święty Mikołaj, sauna, jeziora, Muminki - właśnie z tym kojarzyła i do dzisiaj kojarzy mi się Finlandia. Miałam szansę odwiedzić ten kraj w sierpniu 2008 roku. Razem ze szkolnym chórem udaliśmy się na północ, zatrzymując po drodze w Wilnie, a wracając w Tallinie. W Finlandii spędziliśmy tydzień. Mieszkaliśmy w małym miasteczku Teuva, odwiedziliśmy Seinäjoki i oczywiście stolicę tego państwa - Helsinki. Zobaczcie kilka zdjęć z tego wyjazdu, które wygrzebałam na dysku komputera :)



Płynąc promem z Tallina do Helsinek nie mieliśmy szczęścia. Burza, deszcz, wiatr - strasznie miotało statkiem. Do dzisiaj pamiętam widok produktów spadających z półek w pokładowym sklepie.


Deszcz, słońce, deszcz, słońce.... pogoda w czasie naszego pobytu zmieniała się jak w kalejdoskopie. W Teuvie mieszkaliśmy w świetnym, drewnianym domku, przy którym znajdowało się boisko do siatkówki. Nasz dyrygent z kolei mieszkał u fińskiej rodziny i dojeżdżał do nas codziennie na rowerze, który chętnie od niego pożyczaliśmy.







W Helsinkach spędziliśmy kilka godzin przed odpłynięciem naszego promu. Krótki spacer po mieście, wizyta w Katedrze luterańskiej, w której spontanicznie daliśmy mini koncert i nadszedł czas by wracać do domu.


Katedra luterańska jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych obiektów w Helsinkach. 


Senaatintori - plac Senacki z pomnikiem cara Rosji Aleksandra II.









4 komentarze:

  1. Kraje skandynawskie są niezwykle kuszące, ale uznawane są za dość drogie do podróżowania. Chciałabym zapytać jak długo byłaś w Finlandii i ile mniej-więcej trzeba mieć w kieszenie, żeby przeżyć i też coś ciekawego zobaczyć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, tak jak pisałam, w Finlandii byłam na wycieczce z chórem (spędziliśmy tam tydzień). Wszystko mieliśmy opłacone (nocleg, wyżywienie, przejazdy, wstępy do muzeów, czy przeprawę promem z Tallina do Helsinek). W Finlandii walutą jest euro, a ceny nie są aż tak wygórowane jak w Danii, Szwecji czy Norwegii (nie byłam w dwóch ostatnich krajach, ale z opowieści znajomych wiem, że ceny są tam kosmiczne). Pozdrawiam

      Usuń
  2. Macie literówkę w menu :) finDlandia:P

    OdpowiedzUsuń