To była niedziela, pierwszy dzień mojego pobytu na Wyspie Choinek w 2014 roku. Zestresowana, wciąż poznawałam otaczającą mnie, nową rzeczywistość. Jak się zachować? Jak się zwracać do moich gospodarzy? Na "ty", czy na "pan/pani"? Jak zaproponować pomoc w domu, żeby jednocześnie się nie narzucać? Krok po kroku znajdowałam odpowiedzi na te pytania, czasami myśląc sobie "jakie to zaskakujące!", albo "to takie oczywiste!". Tego dnia, w południe, przygotowywaliśmy obiad. Sabrina, moja mama goszcząca, poprosiła Angelę, swoją ośmioletnią córkę, żeby ta poszła do ogrodu babci, znajdującego się kilka metrów od naszego domku, zerwać z drzewka cytryny, z których miała zostać przygotowana lemoniada. Chcąc się do czegoś przydać, zaproponowałam, że pójdę z małą po owoce, no bo przecież mi łatwiej będzie je zerwać z kilkumetrowego drzewka, niż jej. "Nie możesz iść do ogrodu dziadków, bo jeszcze nie wykonałaś u nich gestu zwyczajowego" - usłyszałam od Sabriny w odpowiedzi na moją propozycję... Czym jest owy gest zwyczajowy i zwyczaj? Dlaczego wciąż jest tak bardzo przestrzegany?


Jak Wam mija tegoroczne lato? Czekacie z niecierpliwością na urlop, czy może już odpoczywacie od pracy i codziennych obowiązków? Ja w końcu zjechałam na dłużej do domu i wzięłam się za przedremontowe porządki. Mam też więcej czasu (i pomysłów!), żeby zająć się blogiem i dzisiaj chcę zaprezentować Wam pomysł na nowy cykl, który zagości na Ethno passion.


Dzisiaj mam coś nie tylko dla zakupoholików ;) Paryż  bez wątpienia jest jedną z europejskich stolic mody. To tutaj, w okolicach tak zwanego Złotego trójkąta (Triangle d’or), znajdują się pracownie i butiki najlepszych francuskich projektantów. Sklepy przy Polach Elizejskich są oblegane cały rok przez tłumy turystów, a Galeries Lafayette przyciągają nie tylko wielkimi markami, które są proponowane w tym wielkim centrum handlowym, ale również niesamowitą architekturą i wystrojem. Jeśli jednak zastanawiacie się, gdzie znaleźć paryskie second-hand’y, najciekawsze pchle targi i kameralne butiki, do których można zajrzeć (a nawet coś kupić) nie będąc milionerem, to dzisiejszy post jest właśnie dla Was!


Już kończy się czerwiec?! Już są wakacje?! Czas pędzi jak szalony! Dopiero co rozpakowywałam mój plecak po powrocie z Nowej Kaledonii i przygotowywałam się do miesiąca w rozjazdach, a już za kilka dni znowu będę w moim kochanym Cieszynie. Dzisiaj mam dla Was porcję zdjęć z Francji! Trzeci czerwcowy weekend spędziłam w Auxerre, u rodzinki, która gościła mnie przez dwa miesiące w czasie mojej wymiany międzykulturowej organizowanej przez AFS. To właśnie oni sprawili, że miałam ochotę wrócić do Francji na dłużej. Od wymiany minęło już prawie osiem lat, ale wciąż pozostajemy z moją rodzinką w kontakcie, dlatego nie mogłam nie zajrzeć do nich będąc w czerwcu w Paryżu...


Kiedy miłośnicy piłki nożnej oddanie kibicują swoim faworytom przed telewizorem w domowym zaciszu albo ze znajomymi w okolicznych barach, niektórzy "szaleńcy" decydują się doświadczyć atmosfery Euro 2016 w samym epicentrum piłkarskiej gorączki. Jest nim niewątpliwie Paryż, bo to właśnie na przedmieściach stolicy Francji odbywają się najważniejsze mecze mistrzostw Europy. Postanowiłam pomóc wszystkim zagubionym, starającym się odnaleźć użyteczne informacje dotyczące Paryża, przemieszczania się po mieście, czy zwiedzania, no bo przecież, nie samą piłką człowiek żyje :) W dzisiejszym poście zebrałam wszystkie posty dotyczące Paryża, które dotychczas ukazały się na Ethno-passion i które mogą okazać się przydatne w przygotowywaniu pobytu w tym mieście. Zapraszam do czytania i planowania wyjazdu do Francji!


Po dwunastu tygodniach spędzonych na Nowej Kaledonii, przyszedł czas na krótki przystanek w Australii. Kiedy w lutym szukałam biletów lotniczych na Pacyfik, wiedziałam, że chcę zatrzymać się na Antypodach. Lecąc na drugi koniec świata, szkoda byłoby nie wykorzystać takiej okazji i nie spędzić kilku dni na australijskim kontynencie, tym bardziej, że znam tam coraz więcej osób. A odwiedziny są moim ulubionym pretekstem do poznawania różnych miejsc :)