Dzisiaj zabieram Was na spacer po Śródziemiu - najbardziej magicznej krainie, którą odwiedziłyśmy w czasie naszej podróży po Nowej Zelandii. Wszystko za sprawą Hobbiton Movie Set - czyli planu filmowego, na którym nakręcono ujęcia do dwóch filmowych trylogii: Władcy Pierścieni oraz Hobbita. Chodźcie i odkryjcie razem ze mną to niezwykłe miejsce!


Minęły już ponad dwa tygodnie od mojego powrotu z Nowej Zelandii, więc najwyższy czas podzielić się z Wami wrażeniami z podróży po Kraju Długiej Białej Chmury. W dzisiejszym wpisie przygotowałam fotograficzną relację z naszego jesiennego road tripu, a w następnym artykule zamieszczę wszystkie informacje praktyczne, które - mam nadzieję - ułatwią przygotowania do wyjazdu kolejnym osobom wybierającym się na drugą półkulę :)


Dziś dzień dziecka - czyli święto każdego z nas! Wierzę bowiem, że bez względu na wiek, nosimy w sobie szczerą, dziecięcą radość z życia. Chociaż czasami jest ona ukryta pod potężną warstwą obowiązków i codziennej gonitwy, w której tak ciężko znaleźć nam chwilę dla siebie. A gdyby tak - właśnie w czerwcu - spróbować coś zmienić? Poświęcić sobie odrobinę więcej czasu niż dotychczas? Na nowo odkryć w sobie dziecko? Mam pomysł jak to zrobić!


Załatwienie ubezpieczenia podróżnego to jeden z ważniejszych punktów na liście rzeczy do zrobienia przed wyjazdem za granicę. W zależności od tego gdzie i na jak długo wybywamy, ceny dostępnych świadczeń różnią się. Planując wielomiesięczną podróż warto dobrze zastanowić się nad wyborem. Na jakie ubezpieczenie zdecydowałam się wyjeżdżając na osiem miesięcy na wyspy Pacyfiku?


Kiedy pierwszy raz zobaczyłam zdjęcia Baie d'Upi w jakiejś książce, pomyślałam sobie, że to jakaś kpina, że zdjęcia, na pewno zostały obrobione w Photoshopie, bo tam nie może być AŻ TAK pięknie! Pod koniec pierwszego pobytu na wyspie miałam w końcu możliwość ujrzeć to piękno na własne oczy i przekonać się, że w tej zatoce w rzeczywistości jest cudowniej niż na zdjęciach! Bo zdjęcia nie oddają palety kolorów Morza Koralowego. Bo zupełnie inaczej jest patrzeć na najpiękniejszą nawet fotografię, a zupełnie inaczej być TAM i podziwiać tę cudowną, nieziemską scenerię samemu! Tak więc dzisiaj dzielę się z Wami tymi rajskimi widokami, mając świadomość, że mimo wszystko obejrzenie zdjęć to nie to samo, co spędzenie trzech godzin na pokładzie drewnianej pirogi i kontemplowanie tych widoków w zupełnym spokoju...


Plecak i walizka czekają na domknięcie, zaraz dopiję herbatę i razem z Mamą ruszę na lotnisko w kaledońskiej Tontouta, żeby w samo południe wsiąść do samolotu lecącego do Auckland w Nowej Zelandii. Ile czasu spędzimy w Kraju Długiej Białej Chmury? Jaki jest cel tego wyjazdu? Jakie mamy plany? Zapraszam do czytania!