Wpisy

1# Ciekawostki z Oceanii: Kastom, czyli zwyczaj


To była niedziela, pierwszy dzień mojego pobytu na Wyspie Choinek w 2014 roku. Zestresowana, wciąż poznawałam otaczającą mnie, nową rzeczywistość. Jak się zachować? Jak się zwracać do moich gospodarzy? Na "ty", czy na "pan/pani"? Jak zaproponować pomoc w domu, żeby jednocześnie się nie narzucać? Krok po kroku znajdowałam odpowiedzi na te pytania, czasami myśląc sobie "jakie to zaskakujące!", albo "to takie oczywiste!". Tego dnia, w południe, przygotowywaliśmy obiad. Sabrina, moja mama goszcząca, poprosiła Angelę, swoją ośmioletnią córkę, żeby ta poszła do ogrodu babci, znajdującego się kilka metrów od naszego domku, zerwać z drzewka cytryny, z których miała zostać przygotowana lemoniada. Chcąc się do czegoś przydać, zaproponowałam, że pójdę z małą po owoce, no bo przecież mi łatwiej będzie je zerwać z kilkumetrowego drzewka, niż jej. "Nie możesz iść do ogrodu dziadków, bo jeszcze nie wykonałaś u nich gestu zwyczajowego" - usłyszałam od Sabriny w odpowiedzi na moją propozycję... Czym jest owy gest zwyczajowy i zwyczaj? Dlaczego wciąż jest tak bardzo przestrzegany?


Widok z mojej kuchni. Ile des Pins. Marzec 2016.

Kastom (w melanezyjskich językach pidżin), la coutume (w języku francuskim), to sposób życia, zasady dotyczące relacji społecznych w Melanezji. Zwyczaj jest związany z życiem codziennym Kanaków, a także z najważniejszymi momentami w ich życiu, takimi jak Święto Ignama, śluby, narodziny, czy pogrzeby. Z okazji tych świąt wygłasza się długie przemowy, wspomina przodków i ich historie. Następuje wymiana słów i darów.

Kiedy należy wykonać gest zwyczajowy?

Często w rozmowach na Nowej Kaledonii można usłyszeć wyrażenie "Faire la coutume", czyli wykonywać zwyczaj. Ta czynność stanowi nierozerwalną część codziennego życia na wyspach archipelagu, bez względu na to, czy jesteśmy Kanakami, Kaldoszami (potomkami kolonizatorów), Polinezyjczykami, czy metros (Francuzami z Francji kontynentalnej). Faire la coutume, oznacza wejść w relację z drugim człowiekiem, albo z grupą ludzi w danym czasie i danym miejscu, okazując szacunek wobec kultury i tradycji. Gest wykonuje się z okazji przyjazdu, albo wyjazdu, z okazji odwiedzin w plemieniu, albo w kaledońskiej rodzinie, odwiedzając miejsca szczególne, takie jak jaskinie, wysepki, wodospady, które leżą na terenie należącym do plemion. Chcąc wejść w społeczność Kanaków, należy wykonać gest. Im prostszy i szczerszy będzie, tym bardziej zostanie doceniony.

Gest zwyczajowy wśród Kanaków wykonywany jest z poszanowaniem hierarchii. Odbywa się zazwyczaj między dwiema osobami, przedstawicielami grup. Każda grupa wskazuje na jednego reprezentanta, będącego porte-parole – rzecznikiem.

Przedmioty gestu zwyczajowego podarowane mieszkańcom wysepki Taanlo. Maj 2016.

Jakie są tradycyjne przedmioty gestu zwyczajowego?

Tak jak u nas, w Europie, idąc do kogoś w odwiedziny, zabieramy butelkę wina i kwiaty, tak samo na Nowej Kaledonii dajemy naszym gospodarzom podarunek. Wymiana słów opiera się o wymianę darów, których najważniejszą część stanowią ignamy, tytoń, kawałki materiału oraz monety. Wyrażenie "monnaie kanak" określa przedmioty wykorzystywane w ceremoniach zwyczajowych. Monety kanaków nie mają nic wspólnego z pieniędzmi takimi, jakie są postrzegane w Europie. Monety mają wartość symboliczną, a nie handlową.

Ignam (pochrzyn) jest podstawą zwyczaju. Jest symbolem płodności i honoru, pozwala łączyć klany. Kanakowie rozróżniają prawdziwe ignamy, będące podstawą wszystkich ważnych wymian, od zwyczajnych ignamów, które można znaleźć na targu i które są częścią codziennej diety wyspiarzy.

Ja, wykonując gest zwyczajowy, obdarowywałam moich gospodarzy pamiątkami z Polski. Pół plecaka miałam wypełnione różnymi przedmiotami (książkami, obrazami, ręcznie malowanymi torbami płóciennymi, tamborkami i serwetkami z pięknymi, góralskimi motywami, które przygotowała dla mnie moja przyjaciółka Ania - zajrzyjcie na jej stronę: Z miłości do ludowości!).

Przygotowanie ignamów przed Świętem Ignama. Ile des Pins. Marzec 2016.

Jak wykonać gest zwyczajowy?

Poprzez gest zwyczajowy wyrażamy nasz respekt. Przypomina on nam, że nie wchodzi się do czyjegoś domu bez przedstawienia się i wyrażenia szacunku wobec gospodarzy. Podobnie jest w plemieniu. Aby nawiązać relację z naszymi gospodarzami, należy wykonać gest, przekazując jakąś małą pamiątkę, dziękując im za gościnę. Kanakowie, przyjmując gest, kładą rękę na ofiarowywanym przez nas przedmiocie. Jednak bardziej niż przedmiot, którym obdarowujemy, liczy się gest sam w sobie. Gest i słowa, które wypowiadamy. Te wypowiedziane przez Kanaków potwierdzą, że teraz jesteśmy ich gośćmi, których będą chronić, o których będą się troszczyć. Trzeba uważać, aby nie przerwać osobie, która wypowiada te słowa. Często ma ona spuszczony wzrok, co jest wyrazem szacunku.

Z przedstawicielami władz zwyczajowych regionu Bourail, po wykonaniu gestu zwyczajowego. Maj 2016.
Będąc gościem, należy szanować naszych gospodarzy. Dotyczy to odpowiedniego ubioru, czy wykonywania zdjęć tylko po uprzednim zapytaniu o zgodę. Kanakowie bardzo doceniają to, że odwiedzający znają ich kulturę i zwyczaje. Troszczą się o swoich gości, którzy poprzez udział w zwyczaju stają się niejako częścią lokalnej społeczności. Oczywiście po wykonaniu gestu u dziadków Angeli mogłam poruszać się po całym terenie należącym do przedstawicieli klanu, w którym byłam goszczona. Gest wykonałam także u Wielkiego Wodza ośmiu plemion zamieszkujących Ile des Pins, a także u przedstawicieli władz zwyczajowych regionu Bourail na głównej wyspie kaledońskiego archipelagu.

W następnych Ciekawostkach z Oceanii opowiem Wam o tym, jak przebiega Święto Ignamau na Ile des Pins i w jaki sposób wszyscy mieszkańcy wyspy dowiedzieli się o mojej obecności :)

13 komentarzy:

  1. Niezwykłe i tak bardzo egzotyczne. A gospodarza należy zawsze szanować - w pełni się zgadzam - i staram się to rozciągać na każdy możliwy kontakt z obca kulturą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla Melanezyjczyków egzotyczne pewnie są niektóre zachowania typowe dla naszej kultury ;) No i oczywiście, szacunek wobec drugiej osoby, zwłaszcza, kiedy nie jesteśmy u siebie, to podstawa :)

      Usuń
  2. "Spuszczony wzrok, co jest wyrazem szacunku". Podobnie jest na przykład u Aborygenów, co niestety często prowadzi do nieporozumień - w naszej kulturze kontakt wzrokowy jest bardzo ważny, jego unikanie kojarzone jest przecież z nieczystym sumieniem lub nieszczerością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, na Nowej Kaledonii to też często prowadzi do nieporozumień i nieprzyjemnych sytuacji pomiędzy Europejczykami a autochtonami. Najczęściej niestety wynika to z niewiedzy i nieznajomości lokalnej kultury przez metros :(

      Usuń
  3. Ciekawa tradycja. Fajnie ze jeszcze ludzie przywiązują wagę do takich zachowań, a nie wszystko jest powierzchowne.

    OdpowiedzUsuń
  4. Będąc wśród wron trzeba krakać tak jak one - to przysłowie dobrze oddaje jak powinniśmy zachowywać się odwiedzając takie egzotyczne kraje. Szacunek i głowa otwarta na nowości są bardzo ważne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! :) Wydaje mi się, że krakać jak wrony powinniśmy nie tylko w "egzotycznych" dla nas miejscach, ale również w miejscach bliższych nam kulturowo :)

      Usuń
  5. Ciekawe i na pewno bardzo przydatne informacje o zwyczajach, szczególnie pomocne dla osób, które planują podróż do Oceanii :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny blog! I przydatne informacje ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super pomysł z tymi ciekawostkami z Oceanii. Tak mało wiem o tym rejonie! O zwyczajach też nie miałam pojęcia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że nowy cykl Ci się spodobał :) Niedługo kolejny wpis!

      Usuń
  8. Ciekawy wpis. Wspaniałe, że istnieją kultury, które cały czas są wierni swoim tradycjom i zwyczajom. Warto przed wyjazdem zapoznać się z typowymi dla zwiedzanego obszaru zwyczajami, żeby się niepotrzebnie nie narazić. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo interesujący wpis. To zawsze fajne, kiedy możemy zetknąć się z zupełnie inną kulturą i obserwować ich zwyczaje. Czasami są one zaskoczeniem, no ale człowiek uczy się całe życie :)

    OdpowiedzUsuń