Fotograficznie: Bretoński koniec świata
Bretania to jeden z moich najulubieńszych regionów Francji. A trochę ich już zwiedziłam :) Cieszę się, że w maju po raz kolejny mogłam s...
Bretania to jeden z moich najulubieńszych regionów Francji. A trochę ich już zwiedziłam :) Cieszę się, że w maju po raz kolejny mogłam s...
Dzisiaj czas na małe wspominki. Pięć lat temu miałam szansę po raz pierwszy udać się w dalszą podróż, do Azji. Pretekstem był udział w ...
Witajcie w Nowym Roku! Mam nadzieję, że z nadzieją i radością powitaliście rok 2018, i z zaciekawieniem czekacie na to, co przyniesie! ...
Mój pobyt na Nowej Kaledonii powoli dobiega końca. Zostały mi ostatnie tygodnie, a za miesiąc będę już w Paryżu! Ależ ten czas szybko le...
We wrześniu zeszłego roku dostałam bardzo miłą wiadomość od Szymona (prowadzącego bloga Kawał świata ). Pisał z pozdrowieniami od mera...
Nowa Kaledonia zachwyca mnie od początku swoją różnorodnością - zarówno kulturową, jak i przyrodniczą. Staram się więc jak najlepiej wy...
Plecak i walizka czekają na domknięcie, zaraz dopiję herbatę i razem z Mamą ruszę na lotnisko w kaledońskiej Tontouta, żeby w samo ...
Co u Ciebie na Nowej Kaledonii? Pytacie, więc postanowiłam porządnie odpowiedzieć :) W ramach serii Zapiski, co miesiąc będę wrzucała ...
Dzisiaj o jednym z moim ulubionych miejsc w Paryżu (bo chociaż odkryłam je niedawno, to od razu zajęło wysoką pozycję na mojej liści...
Ostatni dzień stycznia, najwyższy czas, żeby w końcu podsumować miniony rok. Tegoroczne podsumowanie niechaj będzie zbiorem dwunastu ...
Poniedziałkowy poranek. Pociąg w relacji Lyon-Montpellier odjeżdża punktualnie z dworca Part Dieu. Siadam wygodnie we francuskim TGV ...
"O nie! Jak ten czas szybko leci!" - myślę sobie czasami. A potem cieszę się, że ten jesienny okres już prawie za mną, bo ...
Fot. Z miłości do ludowości Krok po kroku, krok po kroczku, najpiękniejsze w całym roczku, idą święta.... Tak, tak! Święta za pase...
Z czym mi się kojarzyła Bydgoszcz, zanim miałam szansę ją odwiedzić? Z Uniwersytetem Kazimierza Wielkiego, na który moja Mama jeździła...
Październikowy poranek. Siedzę na uczelni, po zajęciach zauważam na Facebook'u nieodebrane połączenie od mojej mamy goszczącej z k...
Ja wiem, że lato już się dawno skończyło, a po słonecznych, beztroskich wakacjach pozostały nam tylko zdjęcia na dysku i (jeszcze) cie...
Dopiero co wylądowałam w Warszawie, po trzech miesiącach spędzonych na Południowym Pacyfiku, a już minęły kolejne trzy miesiące, wy...
Już kończy się czerwiec?! Już są wakacje?! Czas pędzi jak szalony! Dopiero co rozpakowywałam mój plecak po powrocie z Nowej Kaledonii i...
Po dwunastu tygodniach spędzonych na Nowej Kaledonii, przyszedł czas na krótki przystanek w Australii. Kiedy w lutym szukałam biletów ...
Moja tegoroczna majówka rozpoczęła się kilka dni później, niż długi weekend w Polsce. Korzystając z tego, że 5 i 6 maja były na Now...