Wpisy

Road trip z Sydney do Brisbane

Road trip z Sydney do Brisbane

Dwa pierwsze tygodnie stycznia spędziliśmy w Australii. To była moja czwarta wizyta w tym kraju, po raz drugi najlepszym sposobem podróżowania okazał się road trip. Jeśli śledziliście relacje na Instastories, to wiecie, że ta podróż zasługuje na wpis na blogu. W dzisiejszym artykule podzielę się z Wami polecajkami miejsc, które warto odwiedzić podróżując wschodnim wybrzeżem Australii z Sydney do Brisbane (albo odwrotnie). Zapraszam do czytania!

Informacje praktyczne

Do Australii lecieliśmy z Pragi tajwańskimi liniami China Airlines, z jednodniową przesiadką na Tajwanie, dzięki czemu mogliśmy zwiedzić Tajpej (w którym się zakochaliśmy!). Za bilety lotnicze zapłaciliśmy ok. 5500 zł od osoby (przed pandemią udawało mi się znaleźć bilety do Australii za 4000 zł; bilety podrożały, ale wciąż można wyhaczyć okazje – warto polować, zwłaszcza jeśli nie jest się – tak jak my – ograniczonym terminem wyjazdu).

Po Australii podróżowaliśmy campervanem, w którym mogliśmy spać, a także gotować, dzięki małej lodówce i wyposażeniu (palniki, garnki, talerze, kubki, sztućce). Samochód wypożyczyliśmy w firmie Spaceships. Kiedy podróżowałam po Australii z Mamą w 2014 roku miałyśmy podobne auto z Jucy. Obie firmy mają zbliżone oferty i mogę je polecić.


Wypożyczalnie dają możliwość odebrania auta w Sydney, a zwrócenia w innym mieście i to byłoby rozwiązanie optymalne. Początek i koniec naszej podróży, ze względów logistycznych był w Sydney, dlatego opisaną w artykule trasę przejechaliśmy dwukrotnie, czasami zatrzymując się ponownie w miejscach, które nas zauroczyły.

W czasie road tripu po Australii przydatne są aplikacje takie jak Park4Night, WikiCamps Australia czy CamperMate – możemy znaleźć w nich miejsca na nocleg (zarówno płatne campingi, jak i bezpłatne miejscówki) polecane przez inne podróżujące osoby.

Parki Narodowe stanu Nowa Południowa Walia mają świetną aplikację – NSW National Parks, w której można podejrzeć trasy, warunki panujące na terenie parku, okoliczne miejsca noclegowe, czy wyznaczone miejsca na piknik, które często są wyposażone nie tylko w stoły i ławki, ale także punkt wody pitnej i elektrycznego grilla. Na poniższym zdjęciu nasz piknik na terenie Springbrook National Park.



Co zobaczyć na trasie z Sydney do Brisbane?

Nasza podróż wschodnim wybrzeżem Australii trwała w sumie dwa tygodnie, jednak pierwsze trzy dni spędziliśmy w Sydney. W ciągu 11 dni road tripu pokonaliśmy jakieś 2500 kilometrów. W rzeczywistości dojechaliśmy aż do miasta Caloundra na Sunshine Coast, jednak celem było odwiedzenie znajomych i odpoczynek, więc za wiele się nie nazwiedzaliśmy.

#1 Sydney

Nasz australijski road trip rozpoczęliśmy w Sydney. Miasto oferuje nieskończone możliwości, więc warto na zwiedzanie zarezerwować sobie co najmniej dwa-trzy dni. Ja Sydney uwielbiam, dlatego przeciągnęłam Mikołaja po wszystkich miejscach, które mnie zauroczyły w czasie poprzednich podróży.
Nasz pomysł na poznanie Sydney to:
        🐨 Drink przy słynnej Operze
        🐨 Spacer wzdłuż wybrzeża z Coogee do Bondi
        🐨 Spacer do Wilsons Point
        🐨 Spacer w ogrodach botanicznych
        🐨 Spacer po China Town (najlepsze miejsce na zakup pamiątek)
        🐨 Chill w Wendy's Secret Garden, prawdziwej oazie spokoju, o której pisałam kiedyś na blogu
        🐨 Odwiedzenie Australian Museum – najstarszego muzeum w Australii. Mnie najbardziej zainteresowała stała wystawa o Aborygenach Garrigarrang: Sea Country oraz tymczasowa wystawa Wansolmoana o kulturach mieszkańców wysp Pacyfiku

Opera w Sydney
Gdzie kupić pamiątki w Sydney – China Town


#2 Okolice Newcastle

Następnym przystankiem były okolice Newcastle. Podróżując po Australii naszą zimą, a australijskim latem, kiedy dzieci i studenci mają wolne, panuje jedna zasada: im dalej od wielkich miast, tym spokojniej i puściej. Jadąc wybrzeżem, wzdłuż jeziora Macquarie, warto zatrzymać się przy Caves Beach. Jak nazwa wskazuje, przy plaży znajdują się piękne jaskinie. Kiedy jest odpływ można chodzić między skałami, a wrażenia są nieziemskie!

Road trip z Sydney do Brisbane - Caves beach

W okolicach Newcastle znajduje się też fabryka UGG – Mortels Sheepskin Factory. To właśnie tu w latach 1950 Frank Mortel rozpoczął produkcję znanych dziś na całym świecie butów. Przy okazji dowiedziałam się, że buty UGG®, które możemy kupić w Europie, sprzedawane są przez Amerykańską markę Deckers Outdoor Corporation, która produkuje je w Chinach i innych krajach Azji Południowo-Wschodniej. W sklepie Mortels mamy szansę zaopatrzyć się w parę wykonaną przez lokalnego producenta w Australii.

Newcastle zatrzymaliśmy się tylko na chwilę, żeby zobaczyć się z naszą koleżanką Terezie. Spotkaliśmy się z nią w kawiarni Slingtown Espresso. Australia słynie ze świetnych kaw speciality i ta kawiarnia, podobnie jak wiele innych, oferuje pyszne napoje kawowe na miejscu, a także ziarna, które zabraliśmy do domu. 


#3 Okolice Nelson Bay

Ruszając dalej na północ, po około godzinie jazdy dotarliśmy w okolice miasteczka Nelson Bay. Nasz pierwszy przystanek – Horizons Golf Resort. Zatrzymaliśmy się tam nie po to, żeby zagrać w golfa, tylko podziwiać kangury, które przed zachodem słońca przyszły przystrzyc trawnik na polu golfowym. Marzenie Mikołaja spełniło się!

Kolejny przystanek – Boat Harbour – miasteczko nad morzem, gdzie zostaliśmy na noc, a rano ruszyliśmy na spacer po Tomaree National Park do Slot Canyon Lookout. Kolejną atrakcją było Shoal Bay, gdzie wspięliśmy się na Tomaree Mountain. Ze szczytu podziwialiśmy panoramiczne widoki na okoliczne zatoki. Zapierały dech w piersiach!

Tomaree National Park


#4 Seal Rocks

Jadąc dalej na północ warto podjechać do wioski Seal Rocks. To urocze i spokojne miejsce, odcięte od zasięgu telefonicznego i Internetu, z jednym sklepikiem i food truckiem, w którym oczywiście można zamówić pyszną Flat white. Warto przejść się na spacer do latarni morskiej i potaplać się w morzu na pięknej plaży. Wspaniała chwila wytchnienia w tej podróży!

Co zwiedzić w Seal Rocks


#5 Black Head 

Black Head to jedno z moich ulubionych miejsc na wschodnim wybrzeżu! Zatrzymaliśmy się tam dwukrotnie głównie ze względu na naturalny basen Black Head Rock Pool, gdzie mogliśmy pływać bez strachu, że pożrą nas rekiny, albo poparzą meduzy :D



#6 Port Macquarie

W Port Macquarie odwiedziliśmy Koala Conservation Hospital, gdzie mogliśmy z bliska zobaczyć koale, a także dowiedzieć się o działaniach podejmowanych na rzecz ochrony tych zwierząt. Ośrodek, założony w 1973 roku, pomaga w ratowaniu i rehabilitacji koali, a także zajmuje się ochroną i przywracaniem ich naturalnych siedlisk. Miejsce prowadzone jest przez wolontariuszy. Jeśli chcecie, możecie na odległość adoptować koalę – więcej informacji o adopcji znajdziecie na stronie ośrodka.


#7 Las deszczowy w Parku Narodowym Dorrigo

Celem naszej podróży były spacery nie tylko po plażach i zatokach. Bardzo chcieliśmy zjechać w góry i udało nam się to dwukrotnie! W drodze do Brisbane podjechaliśmy do lasu deszczowego w Parku Narodowym Dorrigo. Przeszliśmy szlak Wonga Walk, prowadzący przez gęsty, zielony las deszczowy, dający poczucie bycia częścią dzikiej natury. 

Las deszczowy w Australii


#8 Urunga

Na jedną noc zatrzymaliśmy się w miasteczku Urunga. Codziennie rano staraliśmy się wyruszyć na spacer zanim robiło się mega gorąco (czyli czas na spacer mieliśmy do około 11:00). W Urunga zachwyciła nas traska biegnąca długim drewnianym pomostem ciągnącym się nad rzeką Bellingen, aż do dzikiej, rozległej plaży.

Plaża w Urunga


#9 Yarrawarra Aboriginal Cultural Centre

Jeśli chcecie się dowiedzieć czegoś o Aborygenach, to poza wspomnianą powyżej wystawą w Australian Museum warto zatrzymać się na przykład w Yarrawarra Aboriginal Cultural Centre. W małej galerii można obejrzeć prace lokalnych artystów, a w sklepie kupić pamiątki wykonane przez rdzenne osoby mieszkające w regionie.


#10 Byron Bay

W Byron Bay byłam przejazdem kilka lat temu. Zapamiętałam Byron jako spokojne miasteczko pełne wyluzowanych surferów i backpackersów. W ostatnich latach zyskało jednak na popularności, m.in. ze względu na serial o australijskich influencerach Byron Baes, który dostępny jest na Netflixie. Właśnie lekcja pływania na desce była głównym celem naszej podróży do Byron. Szkół surfowania jest wiele, ja zdecydowałam się na lekcję w Soul Surf School. Przy okazji spotkaliśmy się też z czeską znajomą, która zabrała nas na obiad do wegetariańskiej restauracji The Cardamom – super miejsce, pyszne jedzenie w bardzo przystępnych, jak na Byron, cenach. Wybraliśmy się również na spacer do latarni morskiej. Latarnię można zwiedzić i wspiąć się na mini taras widokowy. W okolicy znajduje się także najbardziej wysunięty na wschód punkt kontynentu australijskiego.

Latarnia morska w Byron Bay


#11 Hastings Point

Trochę zmęczeni tłokiem w Byron Bay oddaliliśmy się na północ, zgodnie ze wspomnianą zasadą – im dalej od większych i popularniejszych miejscówek, tym spokojniej. Okolice Cabarita Beach i Hastings Point są mega przyjemne. Warto wybrać się na spacer na Hastings Point Lookout. Te dwie miejscówki to również świetne miejsca do surfowania. W Hastings wzięliśmy udział w kolejnej lekcji surfingu, tym razem w Salty Girls Surf School – pierwszej w Australii szkole surfingu prowadzonej wyłącznie przez kobiety.


#12 Okolice Gold Coast i Brisbane

Na Gold Coast mieliśmy misję – dostarczyć przesyłkę siostrze naszej znajomej z Nowej Kaledonii. Przy okazji Mikołaj zaliczył SkyPoint Observation Deck, z którego można podziwiać wybrzeże zdominowane przez wieżowce. Krajobraz niczym w Miami podziwialiśmy też z plaży w miasteczku Coolangatta.

Wieżowce na Gold Coast

Niecałą godzinę jazdy z Gold Coast znajduje się kolejny las deszczowy. Podjechaliśmy do Springbrook National Park, gdzie podziwialiśmy liczne wodospady, w tym słynne Twin Falls.

Twin Falls

W Brisbane z kolei spotkaliśmy się z Markiem, współautorem podcastu Hey! G'day - Podcast z Australii, z którym znamy się z czasów blogowania i spotkań blogerów piszących o podróżach. Marek zaprosił nas na rejs swoją żaglówką i zaproszenie to z przyjemnością przyjęliśmy. W niedzielne południe dopłynęliśmy do Moreton Island, trzeciej największej piaszczystej wyspy na świecie. Grillowaliśmy, snorkelowałam przy wrakach statków (Tangalooma) celowo zatopionych w latach 1960-1980 u wybrzeża wyspy. Niezapomniane przeżycie!



Planowanie podróży po Australii

W planowaniu naszej podróży po Antypodach nieocenione były wskazówki naszych znajomych, którzy od lat mieszkają w Australii. Niektórzy z nich swoimi doświadczeniami dzielą się na blogach i Instagramach: Julia i Sam, Nieśmigielska, albo w podcaście Hey! G'day - Podcast z Australii i to właśnie do tych miejsc odsyłam Was po więcej konkretnych informacji dotyczących Australii. A jeśli nie macie czasu/siły/energii na planowanie podróży, albo po prostu chcecie oddać to w ręce ekspertki, odezwijcie się do Julii, która przygotuje dla Was Indywidualny Plan Podróży po Australii!


Na dzisiaj to tyle! Zachęcam do zanurzenia się w archiwalnych artykułach o Australii, które stworzyłam w czasie poprzednich podróży!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz