Fotograficznie: Egipt 2008

31.7.13 Karolina 2Komentarzy


Za oknem prawie czterdzieści stopni, u mnie w pokoju, na strychu nie ma czym oddychać. Przypomina mi to wakacje w Egipcie, dlatego postanowiłam wygrzebać stare zdjęcia z tego wyjazdu. Były takie czasy, że jeździłam z mamą na wczasy olinkluziw do obleganych "ciepłych krajów" typu Tunezja, czy Egipt. Jednak po czwartym takim wyjeździe powiedziałyśmy sobie - nigdy więcej. Był sierpień 2008 roku, miałam 16 lat i za trzy miesiące miałam wyjechać na wymianę do Francji, od której zaczęły się moje samodzielne podróże, odkrywanie CouchSurfingu, czy jazdy autostopem. Dzisiaj możecie zobaczyć zdjęcia z ostatnich (nudnych ;)) wakacji zorganizowanych przez biuro podróży. Nie będę się tutaj rozpisywać o różnicach między turystyką, a podróżowaniem, ale tak, byłam jedną z 50 osób w autokarze przylepioną do szyby, podziwiającą piramidy, kairskie ulice i inne zabytki w tym mieście pełnym kontrastów.



Przed wyjazdem do Egiptu myślałam, że piramidy będą położone na skraju pustyni, z dala od zgiełku miasta. Okazało się, że kompleks piramid w Gizie znajduje się rzut beretem od centrum Kairu. Zabytki otoczone są betonowymi molochami, olbrzymimi parkingami, na których parkują autokary przywożące turystów zaopatrzonych w aparaty fotograficzne, kamery. Godzina na zrobienie sobie zdjęć i jazda dalej, do Sfinksa.


Z czego cieszy się ten kierowca autokaru? Że udało mu się posegregować śmieci na parkingu w Gizie? Nie! Raczej z tego, że udało mu się wywalić odpady, kiedy nikt nie patrzył, za inny autokar. Podobny widok zastał nas po drodze z Kairu do hotelu.


2 komentarze:

  1. Fantastic colours! I love how you've captured the domes and minarets of Fatimid Cairo, that is one city I will never forget.

    OdpowiedzUsuń