W rytmie séga i maloya, czyli dźwięki Oceanu Indyjskiego

6.8.13 Karolina 0Komentarzy


Piątkowy wieczór w nadmorskiej miejscowości Saint-Paul na francuskim Reunionie. Ze znanego na całej wyspie klubu La Cerise słychać rozbrzmiewające dźwięki bębnów, grzechotek, krótkie, rytmiczne tempo oraz śpiew w języku kreolskim. W środku pod małą sceną spokojnie podrygują ludzie, zasłuchani w wibrujące dźwięki. To maloya – tradycyjna muzyka wyspiarzy, która jeszcze na początku lat 80-tych ubiegłego wieku była zakazana.


W moim artykule "W rytmie séga i maloya, czyli dźwięki Oceanu Indyjskiego" na portalu Monoloco przeczytacie między innymi o ukojeniu i schronieniu jakie znajdowali w muzyce niewolnicy pracujący całe dnie na plantacjach trzciny cukrowej, tradycyjnych instrumentach, których używanie jeszcze do niedawna było zakazane, a także artystach, którzy współcześnie pielęgnują muzyczne tradycje wyspy Reunion. Zapraszam do czytania :-)

Coś dla ucha (i ducha :)) - posłuchajcie zespołu LiNDiGo i Danyela Waro - artystów z Reunionu, których będzie można zobaczyć i usłyszeć w Polsce, w czasie 9. Warszawskiego Festiwalu Skrzyżowanie Kultur, który dobędzie się od 25 do 29 września.


0 Ciekawych myśli: