Paryż Alternatywnie: 100% Paryża w XVI dzielnicy

11.11.14 Karolina 1Komentarzy

W ubiegłą niedzielę razem z wolontariuszami pracującymi przy obchodach stulecia AFSu wybraliśmy się na spacer po XVI dzielnicy Paryża. Chociaż znajduje się ona nieopodal Wieży Eiffela, w porównaniu do Pól Marsowych i okolic Trocadero, gdzie bez względu na porę dnia są dzikie tłumy turystów, w ekskluzywnej szesnastce jest niezwykle cicho i spokojnie. Miejsce to charakteryzuje się piękną architekturą, zacisznymi parkami, a także wieloma oficjalnymi budynkami takimi jak konsulaty i ambasady.




Przewodnim tematem naszego spaceru była przyjaźń francusko-amerykańska na przestrzeni ostatnich 250 lat. Przechadzkę rozpoczęliśmy przy Moście Mirabeau, z którego mogliśmy dojrzeć kopię nowojorskiej Statuy Wolności, która została podarowana Stanom Zjednoczonym w 1886 roku, w stuletnią rocznicę uchwalenia Deklaracji Niepodległości. Paryska Statua, wykonana przez rzeźbiarza Auguste'a Bartholdiego według projektu Gustava Eiffla, jest cztery razy mniejsza od oryginału.  


Stephen Clarke książce "Paryż na widelcu. Sekretne życie miasta" tak opisuje szesnastą dzielnicę:



Ta rozległa dzielnica jest w przeważającej części siedliskiem wielkiej burżuazji i nadzianych nuworyszów. W ciągu dnia parki pełne są niań-imigrantek z dziećmi, zaś dizajnerskie magazyny – zdesperowanych matek i żon, które wieczory spędzają w domu albo wybierają się na kolację do Siódemki lub Lasku Bulońskiego. (...) Najlepszym sposobem na wytropienie miejscowych w ich naturalnym środowisku jest długi spacer od stacji metra La Muette aż do Muzeum Marmottan, gdzie można przy okazji obejrzeć sobie impresjonistów. W Szesnastce najłatwiej spotkać archetyp paryskiej męskości – rozwiane włosy, markowe dżinsy, wdzięk i bezpretensjonalność, mina jakby już wszystko w życiu widział (choć za nic by nie chciał zostać pochowanym w T-shircie) – w praktyce jednak łatwiej ich znaleźć w barach i kafejkach Szóstki.

Chociaż nie jestem specjalistką od architektury, to zabudowa XVI dzielnicy wyjątkowo mi się spodobała. Najbardziej przypadł mi do gustu Castel Beranger (przy 14, rue La Fontaine), który został zbudowany w latach 1895-1898. Architekt Hector Guimard rozpoczął budowę w zupełnie innym stylu, jednak ze spotkania z Victorem Horta w Brukseli narodził się styl Guimard, oparty na podstawowej zasadzie secesji: kompletnej jedności dzieła. Budynek zdobył nagrodę w pierwszym konkursie fasad miasta Paryża w 1898 roku, jednak mówiono, że jest to dzieło szaleńca i ma związek z diabłem. Dziś w Castel Beranger znajduje się trzydzieści sześć apartamentów, jednych z najdroższych w tej dzielnicy. 


To właśnie w XVI dzielnicy Paryża w czasie I wojny światowej utworzono szpital obsługiwany przez amerykańskich wolontariuszy American Field Service, którzy po II wojnie światowej przekształcili AFS w organizację zajmującą się wymianami międzykulturowymi.



Jeszcze nigdy nie widziałam Wieży Eiffela z takiej perspektywy. Na spokojnie mogliśmy przyglądnąć się tej metalowej konstrukcji, która jak magnes przyciąga do Paryża ludzi z całego świata. Zachęcam do oddalenia się od obleganych przez turystów Pól Marsowych i pospacerowania po burżujskiej szesnastce, która jest bardzo francuska, w każdym znaczeniu tego słowa (czy już kiedyś wspominałam, że prawie połowa mieszkańców Paryża to migranci?).

Popołudniowy spacer idealny na całotygodniowe zmęczenie ;)



Szesnastka jest największą dzielnicą stolicy Francji, jednak prawie połowę powierzchni zajmuje Lasek Buloński. Jak widzicie na mapie, dzielnica ta znajduje się "na skraju" Paryża, jednak jest to zupełnie inny świat w porównaniu do Osiemnastki, czy Dwudziestki, w których przeważają migranci i które postrzegane są jako najniebezpieczniejsze dzielnice w mieście.

1 komentarz:

  1. Spodobała mi się ta dzielnica. Robi wrażenie bardzo zadbanej, czystej oraz dopasowanej w szczegółach. A Ty już na stałe w Paryżu zostajesz?

    OdpowiedzUsuń