Wpisy

Fotograficznie: Niedzielny spacer po Chester


Jak być może wiecie, początek lutego spędzam w Anglii. Tomek przeprowadził się tu w połowie października i mając trochę wolnego na uczelni postanowiłam go odwiedzić (w końcu artykuły i inne rzeczy związane z doktoratem mogę pisać i ogarniać tak naprawdę wszędzie). Jako że przyleciałam tutaj przede wszystkim pobyć z Tomkiem i popracować, na zwiedzanie okolicy pozostają nam tylko weekendy i niektóre luźniejsze wieczory. Zanim podzielę się z Wami moimi wrażeniami z Liverpoolu, w którym stacjonujemy, zapraszam Was na krótki spacer po innym mieście, które miałam szansę odwiedzić w miniony weekend.


Jednodniowa wycieczka do Chester

Chester to miasto w północno-zachodniej Anglii, w hrabstwie Cheshire. Położone jest zaledwie godzinkę od Liverpoolu, dlatego stanowi idealne miejsce na jednodniową wycieczkę. Całodniowy bilet na autobus (linia X8), którym z Liverpoolu dojedziemy do Chester i z powrotem, kosztuje jedynie 4 GBP. Podróż z okolicy liverpoolskiego Queen Square do Chester zabiera 1h15 (dworzec autobusowy w tym mieście znajduje się w samym centrum).


Chester ma bogatą historię, z którą zapoznać się możemy spacerując po mieście. Idąc od dworca w stronę zabytkowego centrum od razu zauważamy piękne kamienice z XVI wieku w charakterystycznym biało-czarnym stylu Tudorów. Budynki były zwykle konstruowane z drewna dębu angielskiego, a następnie malowane czarną smołą dla ochrony przed warunkami atmosferycznymi. Ściany szachulcowe były z kolei bielone wapnem, co nadało miejskim zabudowaniom charakterystyczny urok.


Chester zostało założone przez Rzymian około 2000 lat temu. Znane jako Deva lub Castra Devana, stanowiło bazę zaopatrzeniową dla rzymskich wojsk stacjonujących w okolicy. Po upadku cesarstwa, miasto zostało przejściowo opanowane przez Celtów, a następnie znalazło się pod kontrolą Anglów i Sasów. Po zajęciu kraju przez Normanów w 1066 roku, w Chester wybudowano zamek i katedrę, które zwiedzać można do dziś. W okolicach katedry obejrzeć możemy także ruiny największego rzymskiego amfiteatru w Wielkiej Brytanii.



Warto przespacerować się również po murach obronnych, którymi dojdziemy do rzeki Dee. Gdyby nie to, że trafiliśmy na iście angielską pogodę, z przyjemnością spędzilibyśmy więcej czasu u jej brzegów.


I jak Wam się podoba to angielskie miasto?
A może odwiedziliście w Wielkiej Brytanii inne miejsce, które skradło Wasze serce? Dajcie koniecznie znać w komentarzu :)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza