Kierunek etnologia: etnostudia od podszewki

28.7.15 Karolina 11Komentarzy

Czym jest właściwie etnologia? Dlaczego warto studiować właśnie ten kierunek? Czego się można dowiedzieć w czasie pięcioletnich studiów? Gdzie można studiować etnologię? I czy ukończenie etnologii wiąże się z bezrobociem? Maturzysto, licencjacie, jeśli zastanawiasz się "co dalej?" i jesteś otwarty na nowe doświadczenia, to może czas pomyśleć o etno? :) W dzisiejszym poście podzielę się z Wami doświadczeniem zarówno moim, jak i moich znajomych "po fachu".

Nie będę ukrywać, że na etnologii znalazłam się przez przypadek, jak zresztą wiele osób, które nie wiedzą, co ze sobą zrobić po maturze. Etnologia jednak tak mi się spodobała, a cieszyński kampus wciągnął, że postanowiłam kontynuować studia na tym kierunku. W czasie studiów licencjackich, a później magisterskich, starałam się wykorzystywać wszystkie możliwości, jakie daje studiowanie w Polsce i krajach Unii Europejskiej. I w ten oto sposób drugi rok studiów spędziłam w Krakowie, trzeci w Pradze, a na magisterkę przeniosłam się do Paryża. Zanim jednak rozpoczęłam studia, nie do końca wiedziałam czym właściwie jest ta etnologia...


Etnologia, etnografia, antropologia

Gdybym spisała reakcje ludzi, kiedy na pytanie "co studiujesz?" pada w odpowiedzi hasło "etnologię", wyszłaby z tego całkiem komiczna lista. Od "ach, ekonomię!", przez skinienie głową w skupieniu z lekkim zakłopotaniem, po wyraźne zainteresowanie i dodatkowe pytania typu "to trochę takie jak geografia/archeologia/socjologia/...., prawda?". Trochę tak, trochę nie. W dużym skrócie etnologia/etnografia/antropologia kulturowa i społeczna (pozwólcie, że nie będę zagłębiała się teraz w różnice między tymi dyscyplinami) to nauka o człowieku i jego kulturze.

W czasie studiów etnologicznych można zdobyć wiedzę dotyczącą różnych społeczeństw i kultur świata, zjawisk związanych ze współczesną kulturą, czy materialnym i niematerialnym dziedzictwem kulturowym. Badania terenowe pozwalają zdobyć kompetencje międzykulturowe i umiejętność kontaktu z przedstawicielami innych kultur. W czasie wyjazdów studenci uczą się prowadzić badania jakościowe, opracowywać raporty, przygotowywać projekty, krytycznie analizować różne źródła informacji. To, czym będziesz się zajmować i na jaki temat będziesz pogłębiać wiedzę, zależy tak naprawdę od CIEBIE! Czy będzie to polski folklor i przemiany polskiej wsi, czy może etnodesign i world music, a może system pokrewieństwa mieszkańców Wysp Salomona? Cechą charakterystyczną etnologii jest właśnie ta wielka różnorodność tematyczna badań podejmowanych przez naukowców. Etnologia jest nie tylko narzędziem poznania innych kultur, ale przede wszystkim szansą na poznanie własnej kultury i tego, co jest "za miedzą", pozwalając zrozumieć tradycje i dziedzictwo kulturowe własnego regionu i kraju.

O to, co dają studia etnologiczne, zapytałam moich etnoznajomych. Ich wypowiedzi łączy jedno - wielki sentyment, jakim darzą studiowany kierunek. Przygoda, wyjątkowość, rozbudzanie pasji - właśnie z tym wszystkim kojarzy się nam-absolwentom etnologia. Magda, absolwentka etnologii i animacji społeczno-kulturalnej w Cieszynie, która po studiach założyła Fundację Kultury "Kalejdoskop" oraz prowadzi (moją ulubioną!) Klubokawiarnię AQUARIUM w Bielsku-Białej, podkreśla, że:


Studiowanie etnologii to jedna z fajniejszych przygód, jakie przytrafiły mi się w życiu. Dało mi to naprawdę wiele - otworzyło umysł, poszerzyło horyzonty, otworzyło na otaczający mnie świat.
Adam, który studiował na Uniwersytecie Łódzkim, a obecnie jest pracownikiem Wydziału Rozwoju w dużym banku, zwraca uwagę na wielopłaszczyznowość problematyki podejmowanej w ramach tej dyscypliny:


Kierunek, o którym piszę, a raczej cała dziedzina, w dzisiejszych realiach możliwy jest do przejścia bez większego stresu i problemu. To co go wyróżnia, to możliwość zgłębienia się w każdy dowolny świat i w każdą możliwą płaszczyznę życia, o ile tylko tego chcesz. Nie ma praktycznie żadnych ograniczeń, ponieważ wszystko, co związane z byciem człowieka jest tematem godnym zbadania i zgłębienia. Jest to kierunek wyjątkowy, trudny głównie z uwagi na to, że nie daje recepty na problemy, ale daje narzędzia do ich rozumienia i zmiany.
Radek, absolwent cieszyńskiej etnologii, założyciel firmy Creative Wave studia wspomina w ten sposób:

Podstawową umiejętnością jaką wyniosłem ze studiów jest zdolność do trafnej obserwacji i analizy rzeczywistości. Oczywiście finalnie prowadzi to do podejmowania działań, które przynoszą mi bezpośrednie korzyści. Powiedzmy sobie szczerze - pierwotnie na etnologię nie idzie się dla przyszłych zarobków, ale po to, żeby zyskać specyficzne spojrzenie na świat i móc zabłysnąć w innych obszarach (nad którymi trzeba równolegle pracować). Oczywiście nieliczni mają warunki, żeby kontynuować swój rozwój naukowy, ale do tego potrzeba też bezgranicznego oddania tej dziedzinie.
Gdzie studiować etnologię?

Specyfika etnologii? Że można ją studiować tylko na uniwersytetach publicznych w dziesięciu polskich miastach:

  • Cieszyn: Uniwersytet Śląski 
  • Gdańsk: Uniwersytet Gdański
  • Kraków: Uniwersytet Jagielloński
  • Lublin: Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej 
  • Łódź: Uniwersytet Łódzki
  • Poznań: Uniwersytet im. Adama Mickiewicza
  • Szczecin: Uniwersytet Szczeciński
  • Toruń: Uniwersytet im. Mikołaja Kopernika 
  • Warszawa: Uniwersytet Warszawski 
  • Wrocław: Uniwersytet Wrocławski

Z doświadczenia wiem, że etnologia etnologii nierówna. Jest kanon przedmiotów obowiązkowych, które nauczane są we wszystkich jednostkach, jednak poza tymi kilkunastoma zajęciami, każdy Uniwersytet proponuje różne zajęcia związane między innymi z zainteresowaniami badawczymi pracowników naukowych. I w ten oto sposób w Łodzi więcej będzie zajęć z zakresu antropologii miasta, a w Cieszynie związanych z kulturą ludową i folklorem. Jeśli chcecie studiować właśnie etnologię, warto przed wybraniem ośrodka sprawdzić jakie przedmioty są realizowane. Na przykład w Cieszynie, w tym roku proponowane są różne specjalności zarówno na studiach licencjackich (dziedzictwo kulturowe w sektorze kreatywnym/ antropologia stosowana i studia kulturowe), jak i magisterskich (ekologia kulturowa/ specjalność etnologiczno-antropologiczna). Magda, nie spodziewała się, że studia mogą być tak fascynujące:


Zajęcia były naprawdę ciekawe, zadawane lektury czytało się z ogromną przyjemnością, a wszelkie praktyki i obozy naukowe były bardzo miło spędzonym czasem.
Pomimo tych wszystkich "ochów i achów", etnologia nie jest popularnym kierunkiem, więc na studiach zazwyczaj panuje kameralna, "swojska" atmosfera. Adam w ten sposób wspomina relacje z wykładowcami w Łodzi:


Wykładowcy, z którymi miałem zajęcia, okazali się w 90% ludźmi doskonałymi, oddanymi swojemu zadaniu rozwoju młodych ludzi. Co więcej, dzisiejsze uniwersytety odeszły od swojej pierwotnej idei kształcenia ludzi, którzy mieliby się samodoskonalić, rozwijać, odkrywać i poznawać. Procesy kształcenia, upchnięte w system miar i wag, bliższe są wymaganiom stawianym nowym modelom samochodów, niż wymaganiom mającym stworzyć myślącą istotę. Na etnologii nie czułem się jednak, jak kolejny pionek w rzeszy studentów, czułem i czuję się dumny z tego, że jestem "etnologiem". 

Pewnie zastanawiacie się czy lepiej studiować w dużym mieście, czy może wybrać mniejszy ośrodek. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że w dużych miastach jest więcej możliwości. Z jednej strony tak, z drugiej, małe miasta również mają dużo do zaoferowania i często dają studentom więcej możliwości do działania. Cieszyn jest tego idealnym przykładem. W pięknie położonym campusie studiować można poza etnologią także animację społeczno-kulturalną, różne specjalności pedagogiki oraz kierunki artystyczne (muzykę, grafikę czy nawet projektowanie gier komputerowych!). Wynikiem takiej mieszanki uzdolnionych artystycznie i pomysłowych ludzi jest mnóstwo imprez organizowanych przez studentów. Jedną z nich był I Międzynarodowy Zjazd Studentów Etnologii i Antropologii Kulturowej Europy Środkowej „Etnologia bez granic”. Czwarta edycja tego wydarzenia odbędzie się już w październiku w Warszawie!

Impreza w klimatach PRLu zorganizowana przez Koło Naukowe Etnologów
UŚ Cieszyn | 8.08.2011

Studia okazją do podróżowania

Nauka o człowieku i jego kulturze, wiąże się z wyjazdami na badania terenowe, w celu poznania Innego, lokalnych społeczności, poszczególnych kultur. Ela, instruktorka tańca, kierownik i choreograf Zespołu Regionalnego Magurzanie, która oprócz etnologii ukończyła także animację społeczno-kulturalną oraz kurs choreograficzny, najbardziej zainteresowana była zajęciami dotyczącymi folkloru i kultury ludowej. Jak zauważa:


Etnologia nauczyła mnie bardziej naukowego traktowania tego, do czego wcześniej podchodziłam bardzo sentymentalnie. Dzięki tym studiom wiem, że tylko wnikliwe badania mogą sprawić, że coś przyjmę jako pewnik.
Również Ania, która studiowała razem z Elą, a obecnie pracuje w dziale marketingu w korporacji, a także jest inicjatorką projektu Z miłości do ludowości, podkreśla, że: 


Studiowanie etnologii uświadomiło mi, że trzeba być bardzo czujnym i uważnym w odniesieniu do kultury ludowej. Trzeba do niej podchodzić z dużym wyczuciem, nie można ujednolicać. W czasie studiów nauczyłam się uważnej obserwacji i dostrzegania różnic na różnych poziomach, a także tego, że nie należy przyjmować zdobytych informacji za oczywistość.
Z kolei Radek z Creative Wave, który w czasie studiów w Cieszynie prowadził badania terenowe m.in. w Sudanie i w Iranie, zauważa, że te wyjazdy przygotował go do kontaktu z klientami. Dzięki zdobytemu doświadczeniu łatwiej nawiązuje relacje z obcymi. Również Paweł, koordynator fundraiserów w Grenpeace Polska, zwraca uwagę na umiejętności miękkie, zdobyte w czasie studiów na etnologii:


Podczas praktyk na studiach prowadziłem wywiady z wieloma ludźmi i to, razem ze zdobytą wiedzą, nauczyło mnie patrzeć na każdego człowieka znacznie głębiej aniżeli robiłem to wcześniej. Kiedyś stroniłem od ludzi, a teraz moja praca polega na rozmowie z nimi. Podczas dwu i pół letniej pracy w Greenpeace rozmawiałem z tysiącami ludzi. Patrząc z perspektywy rynku pracy, studiując etnologię, poza wiedzą, zdobywamy wiele umiejętności miękkich. Od ponad półtorej roku sam rekrutuję ludzi do pracy "z ludźmi". Od kandydatów nie wymagam pięciu lat doświadczenia zawodowego po studiach, a jedynie umiejętności rozmowy z drugim człowiekiem. Rzecz wydawałoby się naturalna dla każdego z nas, a jednak bardzo trudno znaleźć osoby otwarte, które potrafią porozmawiać z każdym człowiekiem. Ja nauczyłem się tego właśnie dzięki studiom.
Dla mnie również te pięć lat studiów było szansą nie tylko pogłębienia wiedzy, zdobycia nowych kompetencji i umiejętności, ale przede wszystkim możliwością do podróżowania. Zaczęło się od podróży "palcem po mapie" w czasie zajęć ze zróżnicowania etnicznego świata, czy wykładów z osobami prowadzącymi badania terenowe w krajach Europy, Afryki czy Azji. Potem były pierwsze badania terenowe w Wiśle i Krakowie, w czasie których uczyłam się nie tylko odpowiednio zadawać pytania, ale także słuchać. Indywidualne badania poniosły mnie na wyspę Reunion czy Nową Kaledonię. Dzięki stypendiom naukowym miałam niepowtarzalną szansę sprawdzić się w terenie dalekim zarówno geograficznie jak i kulturowo.

Badania terenowe dot. walk kogutów w społeczności kreolskiej na wyspie Reunion

Studiowanie co roku w innym mieście a nawet kraju? Dzisiaj wszystko jest możliwe. Po pierwszym roku w Cieszynie, postanowiłam wyjechać do Krakowa w ramach programu MOST, który jest polską odmianą Erasmusa. MOST pozwala zmienić uczelnię na jeden semestr albo cały rok akademicki. Więcej o tym programie wymian pisałam tutajWyjazd na wymianę w ramach programu LLP/Erasmus również mnie nie ominął. Na trzecim roku zdecydowałam się na wyjazd do Pragi i był to strzał w dziesiątkę (o wrażeniach z pobytu i studiowaniu w Czechach pisałam tu). Poza dwoma wspomnianymi programami, polscy studenci mają również możliwość wyjechać do innego kraju w ramach programu CEEPUS lub na staże Erasmusa. Jak widzicie możliwości jest sporo. Jak dodamy do tego stypendia proponowane przez najróżniejsze organizacje, okaże się, że do trzydziestki można by tylko jeździć i jeździć korzystając z tego typu programów.


Nie tylko cepy i pługi, czyli kierunek, który otwiera oczy

Pamiętam pierwszy semestr, kiedy w moim planie zajęć dominowała tzw. wsiologia. Okazało się jednak, że wiedza zdobyta w czasie zajęć z Etnologii Polski czy Folklorystyki może przydać się także poza salą, w której odbył się egzamin. Pracując jako przewodnik w krakowskim Muzeum Etnograficznym, czy oprowadzając wycieczki po moim regionie (i nie tylko), miałam okazję przetestować zdobytą wiedzę w praktyce. Z każdym semestrem robiło się coraz ciekawiej. Antropologia Miasta, Kultura Popularna, Etnologia Religii czy Antropologia Pokrewieństwa, to najciekawsze przedmioty, które miałam do zaliczenia. Co więcej, wiedza zdobyta w czasie tych zajęć okazała się bardzo przydatna na studiach magisterskich w Paryżu. Poza obowiązkowymi ćwiczeniami i wykładami mogłam też wybierać zajęcia fakultatywne, związane z moimi zainteresowaniami. Większość zajęć, w których brałam udział dała mi szansę krytycznego spojrzenia na otaczającą nas rzeczywistość. To właśnie na tę kwestię wszyscy moi etnorozmówcy zwrócili uwagę. Paweł, który pracuje w Grenpeace Polska, zauważa, że:


Etnologia na pewno otwiera oczy. Jeżeli się przykładasz, chwytasz wiedzę, to szybko zaczynasz dostrzegać drugie, a nawet trzecie dno rzeczywistości, wydarzeń, jakie dzieją się na całym świecie. Wiesz dlaczego jedni ludzie walczą, inni pertraktują, a jeszcze inni śpiewają. Wiesz też po co zakładają do tego takie ekstrawaganckie stroje. To trochę jak zanurzenie mózgu w cudownie aromatycznej czarnej kawie. Natychmiast budzisz się i zyskujesz zupełnie inną perspektywę patrzenia, znacznie, znacznie szerszą.
Z kolei Adam, pracujący w banku pisze, że:

Etnologia nie tyle zmieniła sposób, w jaki patrzę na świat, co pozwoliła mi ten świat rozumieć, a to uważam za największą wartość, jaką powinien dać studentowi uniwersytet. Rozbudziła pasje, motywowała do czytania książek, o których pewnie nigdy nie usłyszycie, jeżeli nie spróbujecie swojej przygody z "Etno". Chociaż pracuję w Wydziale Rozwoju w dużym banku, a więc w niby niezwiązanej z "kulturą" firmie, to każdego dnia, przy każdym projekcie wykorzystuję to, czego nauczyłem się podczas studiów. Nie były to gotowe rozwiązania, ale - podkreślam - narzędzia, dlatego żaden problem nie jest mi straszny.
Ania, inicjatorka projektu Z miłości do ludowości, podkreśla, że:

Studia dały mi przede wszystkim umiejętność pracy z ludźmi. Dzięki temu, że w czasie nauki w Cieszynie uczestniczyłam w wielu wydarzeniach, nawiązywałam kontakty z wieloma ludźmi, nauczyłam się, że warto być otwartym na drugiego człowieka. Postawa taka sprawdza się w mojej obecnej pracy, przy projektach marketingowych. Dzięki studiom etnologicznym nabrałam wyczucia, rozwinęłam różne umiejętności, nauczyłam się otwartości na świat. Projekt Z miłości do ludowości zrodził się już na studiach i wynikał z chęci ukazania wzornictwa Beskidu Żywieckiego. Powoli realizuję to marzenie, propagując lokalne motywy tradycyjnej sztuki ludowej. Dzięki wykorzystywaniu wzorów przy projektowaniu różnorodnych gadżetów mam szansę trafić z tworzonymi produktami do szerszego grona odbiorców.
Wiedzę oraz umiejętności zdobyte w czasie studiów absolwenci etnologii wykorzystują w pracy, jak widzicie, niekoniecznie bezpośrednio związanej z ukończonym kierunkiem. Bo etnologia, jak zauważył Adam, nie daje gotowych odpowiedzi i rozwiązań problemów. Daje jednak szeroki wachlarz umiejętności i specyficzne spojrzenie, które pozwala etnologom z łatwością odnaleźć się w zmieniającej się rzeczywistości. Magda, która prowadzi Klubokawiarnię AQUARIUM, podkreśla właśnie ten "życiowy" aspekt wiedzy wyniesionej ze studiów:

Z wiedzy i umiejętności zdobytych w trakcie studiów korzystam każdego dnia - są naprawdę "życiowe". Przydają się w każdym kontakcie z drugim człowiekiem, by go lepiej poznać i zrozumieć. Są niezbędne w podróżach, jeśli szuka się w nich głębi i innej kultury. W zasadzie, to etnologia uczy życia.
Ostatnie pięć lat minęło stanowczo za szybko! Uważam ten czas za wykorzystany w 101%, a etnologię za studia będące przeciekawą przygodą intelektualną, poszerzającą horyzonty, otwierającą na Innych i pozwalającą zrozumieć człowieka jako twórcę i odbiorcę kultury. Jak podkreśla Radek Biel:

Nie zamieniłbym tych studiów na żadne inne, bo jeśli rzeczywistość dookoła porównamy do szalejącego oceanu, a zdolności poznawcze do łódki, to przed studiami płynąłem kutrem, a teraz czuje się jak na Titanicu. Mam nadzieję, że nie walnę w górę lodową, ale w końcu nie na wszystko mamy w życiu wpływ.
Ja również nie zamieniłabym etno na żadną politologię czy inne stosunki międzynarodowe, bo etnologia, to coś więcej niż nauka. To sposób patrzenia na świat.

Badania terenowe na Południowym Pacyfiku | Nowa Kaledonia | Wrzesień 2014

11 komentarzy:

  1. A ja z etno mam zle skojarzenia. Studiowałam w Cieszynie, co prawda pedagogikę, i co jak co, ale wykładowcy z etno byli najgorsi. Tak się cieszyłam na zajęcia z antropologii czy socjologii kultury itp. a nie dowiedziałam się na nich praktycznie nic- wykładowcy, którzy mieli tak totalnie w nosie przekazanie jakiekolwiek wiedzy na jakikolwiek temat, że aż trudno mi było uwierzyć, że mają doktoraty z różnych dziedzin etnologii i że wyjeżdżali na badania terenowe. Jak widać, "wrażenia" "wrażeniom" nie równe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że trafiłaś akurat na te mniej ciekawe i zaangażowane osoby, których zarówno na pedagogice, jak i etnologii niestety nie brakuje. Wiele zajęć, które mogłyby być ciekawe, były prowadzone w beznadziejny sposób, a przekazywane przez wykładowców informacje były czytane z pożółkłych kartek. Ale tak się działo i dzieje zarówno w Cieszynie, jak i w Krakowie. Niestety.... No ale od tego są między innymi ankiety dot. pracowników, które wypełniają studenci. Wtedy można konstruktywnie skrytykować daną osobę, mając nadzieję, że "góra" coś z tym zrobi.

      Usuń
  2. Etnologia może być bardzo ciekawa.Chciałam nawet na nią iść, ale ostatecznie ukończyłam inny kierunek. Często sięgam jednak po publikacja etnograficzne:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Impreza w stylu PRL - super. Uwielbiam te klimaty i często wybieram się do pubów czy barów, które utrzymują taki klimat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię te klimaty! A impreza była dużym sukcesem, klub był pełny! :)

      Usuń
  4. Lublin: Uniwersytet Szczeciński ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie głupoty się przyplątały ;) Dzięki za czujność!

      Usuń
  5. Post bardzo interesujący. Myślałam o etnologii ale ostatecznie poszłam na turystykę i nie żałuję - mieliśmy mnóstwo niesamowicie ciekawych wyjazdów! Polecam! Natomiast Uniwerek Szczeciński zdecydowanie znajduje się w Szczecinie;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślałam o turystyce (ale bardziej o magisterce). I dzięki za czujność. Człowiek czyta post sto razy przed publikacją, a i tak się największych błędów nie zauważa ;)

      Usuń
  6. Świetnie Ci wyszło to podsumowanie. Ja tam uważam, że każdy kierunek z odpowiednim podejściem jest dobrą decyzją. Tylko trzeba chcieć. A nie tylko być, w sensie studiować. Twoje wojaże po całym świecie robią wrażenie i to piękne, że m.in. studia Cię do tego wszystkiego skłoniły. Nic tylko podziwiać, czekać na kolejne badania terenowe i zdjęcia z odwiedzanych krajów! Pozdrawiam z Norwegii!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kinga! Dokładnie, trzeba tylko chcieć! A nie siedzieć bezczynnie i narzekać (jak te nołlajfy, które mają najwięcej do powiedzenia). Dzięki za miłe słowa i do zobaczenia po Waszym powrocie:*

      Usuń