Wpisy

Historyczne referendum na Nowej Kaledonii


Wczoraj na Nowej Kaledonii miało miejsce niezwykle ważne dla wyspiarzy wydarzenie. Mowa o referendum niepodległościowym, które jest kolejnym krokiem w postępującym procesie dekolonizacji i uniezależniania się tego melanezyjskiego terytorium od Francji. Jaki był wynik głosowania i co on niesie ze sobą dla Nowej Kaledonii, a także Francji?


Długa droga do wolności

Nowa Kaledonia pozostaje terytorium zależnym od Francji od 1853 roku. Francuscy kolonizatorzy postanowili skolonizować wyspy przez zasiedlenie - z Francji sprowadzano na wyspy więźniów, a także wolnych osadników, którzy na drugim końcu świata rozpoczęli rozbudowę nowego kraju. Działo się to przy ekonomicznej eksploatacji Kanaków - ludności tubylczej i jej ziemi. Autochtoni zostali zepchnięci na margines nowo powstającego, zeuropeizowanego społeczeństwa. Dopiero po drugiej wojnie światowej odzyskali prawa cywilne, możliwość podejmowania edukacji, czy brania udziału w wyborach. W latach 70. i 80. XX wieku z Francji zaczęli powracać pierwsi Kanakowie z dyplomami uczelni wyższych. To oni rozpoczęli rewindykacje kulturowe i niepodległościowe, odgrywając coraz większą rolę w kaledońskim społeczeństwie.

Działania te nie obyły się jednak bez konfliktów. W latach 80. miały miejsce "Wydarzenia", w czasie których doszło do brutalnych starć pomiędzy niepodległościowcami a anty-niepodległościowcami. Na wyspie Ouvéa w czasie zamieszek zginęło kilkanaście osób. Europejczycy byli wypędzani z wiosek zamieszkanych przez społeczność melanezyjską. Relacje pomiędzy "białymi" i Kanakami pozostawały napięte przez wiele lat. Pierwszym krokiem naprawienia tych stosunków było podpisanie "Porozumień w Matignon" w 1988 roku. Zawierając kompromis pomiędzy niepodległościowcami a anty-niepodległościowcami zdecydowano o przesunięciu o 10 lat kwestii  przeprowadzenia referendum nad przyszłym statusem politycznym terytorium. W 1998 roku podpisano kolejny dokument - "Porozumienia w Numei" - zakładający rozwijanie autonomii terytorium kaledońskiego i przewidujący referendum dotyczące samostanowienia, mające odbyć się między 2014 a 2018 rokiem. Tekst porozumień zawartych w Numei od dwudziestu lat organizował stopniowe uniezależnianie się Nowej Kaledonii od Francji.

Nadszedł w końcu ten dzień. Trzydzieści lat po podpisaniu pierwszych porozumień, które rozpoczęły proces dekolonizacji Nowej Kaledonii.

O niełatwych relacjach postkolonialnych na Nowej Kaledonii przeczytasz w tym artykule


Pomnik w Balade upamiętniający zdobycie Nowej Kaledonii przez Francję w 1853 roku. Obok pomnika wbito flagę niepodległościowców.
Fot. Mikołaj Góralik

Jak brzmiało pytanie, na które odpowiadali wyborcy?


Voulez-vous que la Nouvelle-Calédonie accède à la pleine souveraineté et devienne indépendante? 

czyli

Czy chcesz, aby Nowa Kaledonia osiągnęła pełną suwerenność i stała się niepodległa?

Takie pytanie zostało wczoraj zadane wyborcom. Swoją odpowiedź wyrażali wrzucając do urn jedną z dwóch kartek. Na jednej był napis OUI, na drugiej NON.

W czasie przygotowań do referendum bardzo długo dyskutowano nad tym, jak powinno zostać sformułowane pytanie. Decyzja została podjęta w marcu w... Paryżu. Tak, tak, moi drodzy, żeby dojść do porozumienia, kilkudziesięciu kaledońskich polityków wybrało się do stolicy matki - Francji, aby tam w końcu ustalić treść pytania. O ile taniej byłoby, gdyby to francuski premier przemieścił się na Nową Kaledonię. Cóż... to jest jeden z wielu przykładów tego, w jaki sposób Francja dominuje nad swoim zamorskim terytorium.

Fot. Mikołaj Góralik
Fot. Mikołaj Góralik

Kto mógł głosować w referendum?

Nowa Kaledonia liczy 280 460 mieszkańców. Jednak nie wszyscy pełnoletni mieszkańcy terytorium mogli wziąć udział w niedzielnym głosowaniu. To, kto będzie mógł głosować, również było kwestią bardzo problematyczną. Co z Kanakami, którzy wywodzą się ze statusu zwyczajowego (a nie cywilnego), podlegają prawu zwyczajowemu, nigdy aktywnie nie uczestniczyli w wyborach, w związku z czym nie ma ich na liście wyborców w zamieszkiwanej przez nich gminie? Co z Kanakami, którzy wyjechali na wiele lat do Francji (np. na studia)? Co z Francuzami mieszkającymi na Pacyfiku od wielu lat? Dyskusje i spory trwały wiele miesięcy zwłaszcza, że "Francja" (czyli francuscy politycy i osoby pochodzenia europejskiego mieszkające na Nowej Kaledonii) chciała, aby jak najwięcej osób urodzonych we Francji mogło oddać głos. Miało to zwiększyć liczbę głosów opowiadających się przeciwko niepodległości. Ostateczna liczba osób uprawnionych do głosowania wyniosła 174 154. Jest to liczba wyborców zarejestrowanych na specjalnej liście przygotowanej na okoliczność tych wyborów. Kanakowie stanowili mniej niż połowę głosujących (80 120 osób, czyli 46%). W głosowaniu nie mogli wziąć udziału Francuzi z Francji kontynentalnej, którzy zamieszkali na Nowej Kaledonii po 31 grudnia 1993 roku. Co więcej, ponad 11 000 Kanaków zostało zarejestrowanych na listach wyborców "z urzędu".

Fot. Mikołaj Góralik

Pod kontrolą

Głosy oddawano w 284 lokalach wyborczych, zlokalizowanych na Grande Terre, a także na Wyspach Lojalności, wyspach Belep i na Ile des Pins. Co więcej, ponad 3000 mieszkańców mniejszych wysp  przebywających na Grande Terre, mogło oddać swój głos w specjalnie przygotowanym dla nich lokalu wyborczym w stolicy kraju, Numei.

Referendum odbyło się pod kontrolą komisji odpowiedzialnej za zapewnienie prawidłowości i szczerości głosowania. W jej skład wchodzili między innymi sędziowie. Dodatkowe wsparcie komisje otrzymały od ponad 250 delegatów przybyłych z Francji kontynentalnej. Ich zadaniem było obserwowanie, odnotowywanie wszelkich nieprawidłowości, a także interweniowanie. Ponadto z Francji sprowadzono ponad 300 żandarmów mających czuwać nad bezpieczeństwem przebiegu referendum.

Jak przebiegło referendum?

Historyczne głosowanie za nami. Zwycięstwo anty-niepodległościowców jest jasne, ale wynik z pewnością nie jest tak wysoki, jak przewidywano. Sondaże przedwyborcze wskazywały na 72-66% głosów na "nie". W niedzielę 4 listopada uzyskano 56,7% (78 734 głosów) przeciw niepodległości, wobec 43,3% (60 199 głosów) na rzecz przystąpienia do pełnej suwerenności. Drugim ważnym aspektem tych wyborów jest ogromny udział Kaledończyków: 80,6% wyborców wzięło udział w głosowaniu.

Fot. Mikołaj Góralik

Co dalej?

Chociaż tym razem Kaledończycy zdecydowali o zostaniu przy Francji, nie jest to decyzja definitywna. Porozumienia z Numei przewidują jeszcze dwa referenda. O tym, kiedy zostaną zorganizowane zadecydują lokalne władze (wciąż w porozumieniu z politykami Francji kontynentalnej). Na razie jednak Nowa Kaledonia pozostaje wspólnotą francuską. To oznacza przede wszystkim, że kurek, przez który płyną miliardy euro z Europy, nie zostanie zakręcony. Dla wielu - zwłaszcza Francuzów z metropolii - był to jeden z ważniejszych argumentów pozostania przy matce-Francji. Mam nadzieję, że to nie koniec niepodległościowych dążeń Kaledończyków. Nie mam pojęcia, jak żyłoby im się w niepodległym kraju. Wiem jednak, że symboliczne zerwanie kolonialnych relacji z Francją, pełnych opresji, przemocy i dyskryminacji, jest konieczne.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza